Która by ściana przystęp sposobniejszy miała;

Chciałby dziś lepszą sprawą, w lepszym iść porządku,

A pomniąc, że od Boga potrzeba początku,

Kto chce skończyć szczęśliwie, skoro z konia zsiędzie,

Każe śpiewać nieszpory po namiotach, wszędzie

Gdzie byli kapelani i jeśli kto co wie

Na się, spowiednikowi niech do ucha powie.

Już mrok padał na ziemię, już jasny dzień mija,

Już hasło otrąbiono w obozie Maryja.

Co żywo się gotuje; jedni ostrzą bronie,