Zebrała się starszyna prawie do jednego;

Więc kiedy owym dwoma tak się podobało,

Sobieski, który tam miał znajomych nie mało

Z moskiewskich jeszcze wojen, a (wiedząc to na nie)

Krótko mówił (że ckliwi na długie słuchanie):

«Nie w jednej, o Junacy Rzeczypospolitéj!

Szabel nieprzyjacielskich doświadczeni zgrzyty,

Skąd sława, o którą dziś stoimy do garła,

Napełniwszy świat niski, w niebie się oparła;

Świat, mówię; bo i morzem, i na ziemi suchéj,