Który kiedy w namiecie przed Hussejmem stanie,

Wnet mu da wedla siebie miejsce na dywanie1630.

Tam po krótkim pytaniu, krótkiej odpowiedzi,

Rzecze wezyr: «Pożal się Boże, że sąsiedzi,

Naszy panowie, żywszy w zgodzie czas tak długi,

Dziś światu na dziw przyszli przez domyślne sługi;

Płochość ich Żółkiewskiego, kozacka swawola

Na srogie krwie rozlanie zwiodła w te tu pola».

Skoro wezyr dokończył, Zieliński też krótkiej

I prostej mowy zażył bez wszelkiej ogródki: