Poczuł on tyr1660 Karakasz: «Nie słowy, nie słowy,
Lecz tego — rzecze — com rzekł, rękami gotowy
Poprawić; mieliście czas, zdobić sławę swoje
Ani o dziwowidzów, ani pomoc stoję».
A tu Osman z obu rącz za szyję go chwyci,
Gdy mu tak obumarłe nadzieje podsyci.
»O wielki bohaterze! O mój drogi synu!
Wolałbym dziesięć takich niźli tysiąc gminu:
Abowiem szedszy z nimi, jeszcze na przededniu,
Wziąwszy Preszpurk, stanąłbym bez wątpienia w Wiedniu;