To rzekszy, westchnie ciężko i na wszytkie strony
Pojźry, kęs przygniewniejszym1751, łacno1752 postrzeżony,
Na co godzi1753 tą mową; chciał doświadczyć, czyli
Wszyscy jego żołnierze skrzydła opuścili,
Czyli kilku wyrodków, nie koronnych synów,
Tak barzo do domowych tęskniło kominów.
Bo kto znał Chodkiewicza i jego roboty,
Zawsze były dalekie od mowy oto téj.
Kiedy tak wszyscy stoją jako w zachwyceniu,
Bo wszytkim takie rzeczy były w podziwieniu,