Ani przybyć omieszka, więc gdy świat obłapi,

Co żywo się do swego odpoczynku kwapi.

A naszy Zaporowcy do zwykłego łowu,

Przespawszy ten dzień cały, biorą się jak znowu.

Równie kiedy się komu przez tajemne dziury

Kotowie w mięso wnęcą albo tchórze w kury,

Tak Kozacy, skoro się rzeźko w Turki wjedzą,

Nie wytrwają, aże ich i dzisia nawiedzą,

Ale już lepszym dziełem: bo okrom1913 piechoty

Bobowskiego, wojskowej przybrali hołoty;