Palą działa raz po raz, ale tylko wierzchnie

Echem głuszą powietrze, a Dniestr się rozpierzchnie

Coraz hukiem szkaradym1956 i choć gęsto dosyć

W obóz kule wpadały (tak mogły donosić),

Nikogo te sześćdziesiąt, co za Dniestrem wyły,

Dział, oprócz jedynego Szota1957 nie zabiły

Z tych, co przed królewiczem najwierniejsze warty

Rogate na wsze strony noszą alabarty1958;

Chory leżał w swej budzie, w trzeciej od pańskiego

Namiotu i tylko co do przyniesionego