W poły prawie, w skroń Morstyn z Cedrowskim przebity.

Tam Floryjan Pisarski odniósł w ręce prawej

Postrzał, w ramieniu Wężyk mężny z swej Widawy.

Tyle naszych przez zbroje, pancerze, missurki2104,

I rannych, i zabitych; pódźmyż między Turki,

Z których żaden niczym się nigdy nie zasłoni,

Żeby siebie i lotnych nie obciążyć koni,

Chynąć się2105 jako trzcina po obudwu łęku;

We wszytkim biegu z ziemie wziąć dzidę do ręku,

W prawo, w lewo, jako broń nieprzyjaciel niesie,