Łaski pańskiej, zostawszy na nim komendantem.
Na wierze się życzliwej pewnie nie zawiedzie;
Polacy też, gdy w tyle będą mieć i w przedzie
Nieprzyjaciół, wżdy wiatrem nie będą żyć gołym.
Z tym odszedł zostawiwszy Osmana wesołym.
Jeszcze dzień był opodal, dopiero koguty
Pierwsze piały, gdy skorą nadzieją otruty
Zasnął Osman i zaraz przez sen mu się marzy,
A on sobie w Kamieńcu naszym gospodarzy,
Klucze od bron2123 odbiera i one do władze,