Mgły jesienne

Na polach mojej myśli długo była susza,

I dobre słońce wdzięcznie przyświecało zbiorom,

Dziś rżyska ostre kolą, a na rżyskach głusza

Siedzi w płachcie i długi wzrok rzuca ku borom.

Chciałbym wody zaczerpać ze zmysłowej studni,

Wylegać się u źródeł na rozkoszy darni...

Za późno! nad źródłami wiatr północny dudni,

Żuraw sterczy, jakoby komin po piekarni.

Więc mi straszno; lecz czasem kiedy noc spoziera