Na morzach czy polach Wołynia4
Los świata wówczas się ważył?
Ile to już, synu, tygodni
Nie widzę oczu twych młodych?
Cienie czarnych chmur rozkłębionych
Runęły w krąg na ogrody.
Tej nocy grudniowej, bezsennej
Do izby mej zajrzał księżyc.
Pytałam całkiem bezradna:
— Minęło już sześć miesięcy?