Z nich łeb jawi, okręty w skał ciągnąc wertepy.
Z przodu ludzką twarz, pierś ma piękną jak dziewczyna
W pół ciała — wieloryba kadłub, a delfina
Ogony, brzuch obwisły srogiego wilczyska.
Lepiej ci brzeg Trynakrii, co z dala rozbłyska,
I Pachin301 minąć w pędzie, choć bieg się załamie,
Niźli Scyllę potworną choć raz w wielkiej jamie
Ujrzeć i psimi głosy szczekające skały.
Prócz tego, jeśli na coś Helena się zdały
Wieszcze słowa, gdy prawdę mu głosi Apollin,