Przez wiatr wzdęte, pomyślnym szumem załopocą,
Do wieszczki idź i błagaj o boże wyrocznie:
Niezmuszona niech wróżby swe głosić rozpocznie.
Italii ludy tobie wnet i przyszłe wojny
Ona wskaże, jak mijać lub znosić trud znojny,
Pouczy — i uczczona, pomyślną da drogę.
To jest, o czym ja przestrzec słowami cię mogę:
Płyń więc, czyny wielkimi pod niebo wznieś Troję«.
Gdy tak wieszczek przyjaźnie mi rady dał swoje,
Rozkaże zaraz w łodzie kosztowne nieść dary,