Już żegnaj! Noc wilgotna wóz zniża ruchomy

I konie Słońca rychło w twarz nozdrzem mi dmuchną».

— Rzekł i niby dym w chmurkę się rozwiał leciuchną.

Wtedy Enej: «Gdzie biegniesz? Gdzie pierzchasz? — zawoła —

Przecz uciekasz? Coć broni uścisków mych zgoła?»

To mówiąc, ogień zgasły z popiołów rozżarzy,

Pergamu Lary z Westą siwą u ołtarzy

Świętą mąką czci, wonne im niosąc paliwa.

Wnet druhów, a najpierwej Acesta przyzywa,

Zlecenia mu Jowisza, rodzica plan kreśli