Zdało się twarz mieć srogą i nieznośne imię,
Chcą iść, całej ucieczki trud znosić surowy.
Dobry Enej przyjaźnie pociesza je słowy464
I zleca Acestowi, z ócz465 lejąc łzy duże.
Trzy cielce Eryksowi bije, uczci Burze466
Owcą i rzędem każe odwiązywać liny.
Sam, oliwką uwieńczon, nad falą głębiny
Na przodzie stojąc łodzi z pełną czarą w ręce,
Leje wino, w toń trzewia wyrzuca bydlęce.
W zawody druhy tłuką wiosłami po wodzie,