Lecz chcieliby tam nie wejść! — Wojny, straszne wojny
I hojnie krwią spienione widzę Tybru fale!
Symoentu i Ksantu nie zbraknie ci wcale
Ni doryckich obozów. Wśród Lacjum, zrodzony
Z bogini wstanie Achil; nie braknie Junony,
Szkodzącej Teukrom. Ciebie, znękanego nędzą,
W jakież ludy i miasta losy nie zapędzą!
Z dziewki obcej dla Teukrów zło będzie się brało
I z obcych znowu ślubów.
Ty złemu nie ustępuj, lecz przeciw idź śmiało501!