Przystroją, stoły stawią pomiędzy kolumny,

Szat szkarłat, sztucznie tkanych, połyska w krąg dumny,

Ogromne srebra świecą, w złocie bez usterek

Rzeźbione czyny ojców lśnią, długi dzieł szereg,

Przez tylu mężów wiedzion do rodu ich źródła.

Eneasz, bo ojcowska miłość nie wychłódła

W jego sercu, Achata śle szybko, by całą

Askaniowi rzecz odniósł i w miasto go śmiało

Sprowadził. Troska ojca w Askaniu jedynie!

Wraz dary też, iliackiej wyrwane ruinie,