Klnę się: jeśli tli jaka w mej piersi nadzieja,

W waszym męstwie ją składam! Stawcie mi Eneja

Przed oczy znowu! Przy nim nic przygoda zła mi

Nie zaszkodzi. Dwie srebrne, zdobione rzeźbami

Dam czasze, łup z Arysby przez rodzica wzięty,

I trójnogi dwa, złota dwa wielkie talenty

I puchar starożytny, który mi Dydona.

Dała. Gdy zaś Italii podbój się dokona,

Po zwycięstwie, gdy łupy dzielić będą moi...

Widziałeś, jaki Turna niósł koń, w jakiej zbroi