Krocząc i wrzask donośny podnosząc zuchwale:
«Nie wstyd wam oblężenie znosić w ciasnym wale,
Dwakroć zbici Frygowie798? Kryć się za mur gruby?
Oto jacy małżeńskie zdobywać chcą śluby!
Jakiż bóg czy też obłęd ku naszym osadom
Gna was? Tu nie Atrydzi, nie Ulis, zdrad świadom!
Ród my twardy z pradziada, od wygód daleki,
Dziatki nasze hartujem w mrozie, falą rzeki;
Chłopcom łowy na myśli i leśna gęstwina,
Każdy konno harcuje, łuk dzielnie napina.