Ból, milczeniem głębokim zabliźnion na poły?

Kto z ludzi albo z bogów w bojowe mozoły

Gna Eneja? Kto każe być wrogiem Latyna?

»Lecz z losów mu Italii przypadła kraina:

Kasandra go szalona pchnęła...« Niech tak będzie!

Lecz czyż ja mu kazałam toń rzeki pruć w pędzie,

Rzucić obóz, chłopięciu zdać szańce i wojnę,

Tyrreńczyków podburzać i ludy spokojne?

Jakaż zdrada tu, fortel mój chytry się wyda?

Gdzież tu Juno i słana z obłoków Iryda?