Ale prędko wysieleło się zboże, i wykruszyło z kłosa ziarno, gdy z królewskiej diademy wypadł kosztowny kamień, a potem i sama korona z głowy naszej zrzucona.

Zaraz się nagle zaćmiło słońce estymy Polski, i ona uwielmożona tak wielu narodów pani, grubą się odziała żałobą.

I stękać poczęła stękaniem rodzącej, żal jej przenikał niebo, tem cięższy, gdy uważa, że od własnych chłopów znieważona.

Cóż prze Bóg83 zawiniła, że tak sromotną84 odnosi plagę? Sekret samemu niebu wiadomy, ile85 są skryte sądy pańskie.

Wyniesiona w sławę, wytuczona dostatki86, obfitością wszelaką nabrzmiała, potrzebowała zbytnich humorów ujęcia.

Gdyśmy zaś do Boga w tych paroksyzmach się obrócili, nie tylko miłościwie nas wysłuchał, ale też nieodwłocznie87 stał się pomocnikiem naszym.

Przez wojnę ukarał, przez wojnę pocieszył, kiedyśmy wszystkich nieprzyjaciół startych przed sobą widzieli, albo którzy wojowali, nas o przymierze prosili.

On sprawuje i teraz, że bliskich ognia nie ugara88 ogień, a pod mieczem pogańskim rolą naszą sprawujem, jak w najgłębszym pokoju.

Uważajże89 czuło i rozpamiętywaj Polaku, skąd cię to potyka90, a wierz mi, że stateczność w wierze i uszanowanie kościoła, teć z nieba jedna fawory91.

Statkuj i dalej, wszystkę nadzieję pokładając w Panu, a On mocen jest jako zawsze podźwignąć Cię w uszczupleniu teraźniejszem.