Błogosławiony, który ma baczenie na potrzebnego317 i ubogiego, w dzień zły wybawi go Pan.
Pan go wspomoże na łożu niemocy jego i wszystkę318 pościel przewróci w chorobie.
Chwała i bogactwa w domu jego osiędą, kiedy on w niedostatku, żebraka z próżnemi rękami nie wypchnie. Pan go za to dziedzictwem chwały udaruje.
Bo nie lepiejż319 potrzebnych tą mamoną nieprawości320 ratować niż, ją zakopując, zostawić wypatrzony skarb w korzyść złodziejowi.
Odważ część, abyś czynił jałmużnę, a prędzej się zbogacisz, niż siedząc na złota milionach.
Nie odwracaj ręki od żebraka, a Pan też nie odwróci od ciebie oblicza swego, gdy Go o co prosić będziesz.
Nie tak zdrowa driakiew321 z rozmaitych gadzin zgotowana; jako jałmużna, kiedy ją miłość przeciw bliźniemu z mamony dystyluje.
Ona okupuje od grzechu, pożądliwość gasi, ufność ku Bogu mnoży, ona od śmierci broni i hamuje duszę, żeby nie szła w ciemności.
Szczęśliwy halerzu322 w imię boże dany, nieprzepłacony zimnej wody kubku, za który królestwa wiecznego dostanie323.
Nic pewniejszego, jeno miłosiernemu miłosierdzie; a kto kawałka chleba mendykowi324 żałował, ten z bogaczem krople wody będzie żebrał u Łazarza.