Przy pokazaniu się komety albo miotły ognistej in anno 1680
Wyznawam, o Boże, w pokornem sercu przedziwne Imię Twoje, rozmyślając w cudownych, a rozumowi niepojętych dziełach Twoich.
Gdzie pojrzę344, gdzie się obrócę, wszędzieś obecnym jest, a nie tylko miejsce, na którem stoję, ale i oddech, który tchnę, od Ciebie być przyznawam345.
Patrzę wzgórę346; aż nieba opowiadają chwałę i znają Cię być347 stwórcą empirejskich sfer kołowrotu.
Pojrzęli348 po ziemi albo się na bezdenne morze zapatruję; aż Ty sypiesz granice królestwom, dajesz prawa narodom i nieutrzymane wód morskich wały349 wędzidłem mandatów350 Twoich kiełznasz.
Twoją chwałę i wszechmocność opowiada bezrozumne stworzenie; dopieroż, którycheś351 na obraz Twój stworzył, wielbić Cię mają ludzie.
Tyć tego, o Stwórco, nie potrzebujesz, ale przecie wdzięcznym być nie wadzi.
Któż określi nieogarnioną moc? Kto wyrazi nieoszacowaną dobroć? I nad niebiosa wyniesione miłosierdzie Twoje?
Gdyśmy obrazili majestat Twój, karania godnych osądziłeś; nie chciałeś jednak skwapliwie karać, w zapalczywości gniewu Twego.
Napominałeś przez proroki, wyrzucałeś na oczy przez kaznodzieje, w ostatku jawne na niebie wystawiłeś następującej kary pogróżki: