— To i cóż! Daleko im do kozernego44 króla!
— Kto wie...
Głowę niżej zwiesił, ramiona podniósł w górę.
— Myszkowski45 z nimi — ciągnął smętnie — Bobola46 z nimi... Pono już i do Mejerin trafili...
— Dziewki nie przekabacą!
— Kto wie...
— Ojca masz za sobą!
— Stary Szeliga daleko... Na morzach kędyś burzliwych — na oceanie... Bóg wie, kiedy powróci!
— Słowo ci dał...
— Verba volant47...