— Mickiewicz miewał z kaligrafii same dwójki...
„Artysta”, całkowicie pochłonięty swą pracą, mruknął tylko przez zęby:
— Nie wierzę...
Zapalczywszy od niego kolega Bellon zawołał:
— Bajki! Geniusz musi wszystko robić, a więc i pisać — genialnie!
— Jednak upewniam cię — ciągnął tamten — że Mickiewicz pisał „jak kura pazurem”...
Welinowicz odjął pióro od papieru.
— W takim razie Mickiewicz nie był geniuszem — stanowczo oświadczył.
I zabrał się na powrót do wykończenia swego przepięknego Z.
Sprężycki aż podskoczył z oburzenia.