HAMLET

Czegóż bym się lękał?

To życie szpilki złamanej niewarte,

A dusza moja, jak on, nieśmiertelna.

Patrz, znowu na mnie kiwa... Pójdę za nim.

HORACY

A gdyby on cię zaprowadził, panie,

Nad przepaść, na brzeg owej groźnej skały,

Która się stromo spuszcza w morską otchłań,

I tam przedzierzgnął138 się w inne postacie,