OFELIA

Siedziałam przy krosnach

W moim pokoju, gdy wtem książę Hamlet,

Z odkrytą głową, rozpięty, w obwisłych,

Brudnych pończochach, blady jak koszula,

Chwiejący się na nogach, z tak okropnym

Wyrazem twarzy, jakby się wydostał

Z piekła i jego zgrozę chciał obwieścić,

Stanął przede mną.

POLONIUSZ