Co by innego jak śmierć ojca mogło

Do tego stopnia wywieść go za obręb

Jego natury, nie pojmuję wcale.

Proszę was przeto, was, coście z nim wzrośli

I z bliska z jego wiekiem i myślami

Sąsiadujecie, abyście czas jakiś

Raczyli u nas zostać, by Hamleta

Trochę rozerwać, a przy tej okazji

Zbadać powody obcego nam smutku,

Na który, gdyby stał się nam wiadomym,