Wybraną duszę, jak spękany dzwonek,

Chrapliwe tylko wydającą dźwięki;

To czyste źródło bogatej młodości

Zmącone szałem. O, czemuż musiałam

Ujrzeć, co widzę, widzieć, co widziałam!

Wchodzą Król i Poloniusz.

KRÓL

Miłość! Nie takie są jej symptomata282.

To, co on mówił, choć trochę bez związku,

Cechy szaleństwa nie nosiło wcale.