HAMLET

Nie myśl, że ci chcę pochlebić.

Czegóż bym mógł się spodziewać od ciebie,

Który nic nie masz, krom290 rześkości ducha,

Ku wyżywieniu się i ku okryciu?

Któż by pochlebiał biednym! Niechaj w cukrze

Smażony język liże głupią pychę,

Niech się zawiasy kolan uginają

Tam, gdzie łaszenie się zdobywa korzyść.

Słuchaj: od chwili kiedy dusza moja