Na mego stryja. Jeśli jego wina

Podczas tej sceny sama się nie zdradzi,

Ów niby zacny duch był potępieńcem,

A moje myśli tak czarne jak sadza

W kuźni Wulkana293. Nie spuszczaj go z oczu,

Ja mój wzrok także pilnie w twarz mu wryję,

A potem zlejem nasze spostrzeżenia

W stanowczą formę wniosku.

HORACY

Dobrze, panie;