On nie dokaże? Lecz czegóż dokaże,

Gdy winowajca nie może żałować?

O straszna dolo! serce jak śmierć czarne!

Spętana duszo, która, usiłując

Być wolna, coraz okropniej się wikłasz!

Przyjdźcie mi w pomoc, o wy aniołowie!

Zegnijcie się, kolana! i ty, stalą

Okute serce, zmięknij jako nerwy

Nowo narodzonego niemowlęcia!

Jeszcze się wszystko da naprawić.