To by nagrodą było, a nie zemstą.

On go tyrańsko zgładził, w sennej dobie,

W stanie sytości, w maju jego grzechów;

Jak tam rachunek jego stoi, Bogu

Wiadomo; sądząc atoli334 po ludzku,

Źle z nim być musi. I jaż335 bym się zemścił,

Gdybym go zabił teraz, kiedy skruchą

Oczyszcza duszę, przygotowanego,

Opatrzonego w podróż z tego świata?

Nie. Czekaj, mieczu, sposobniejszej pory.