I tak zasobne, pod wodzą takiego

Młodego księcia, który, zapalony

Szlachetną żądzą sławy, lekceważy

Ukrytą szalę wypadków i chętnie,

Co jest doczesne i przemijające,

Na sztych wystawia hazardom383, zagładzie,

Za co? za marną łupinę orzecha.

Prawdziwie wielkim być to nie wojować

O byle głupstwo bez wielkiej przyczyny,

Lecz wielkomyślnie o źdźbło nawet walczyć,