Szeroko moje otworzę ramiona

I, jak pelikan dzielący się życiem398,

Obdzielę ich krwią moją.

KRÓL

Teraz mówisz

Jak nieodrodny syn i prawy szlachcic.

Żem ja nie winien śmierci twego ojca,

Owszem, najmocniej nią jestem dotknięty,

To się okaże wnet rozwadze twojej

Tak jasne jak dzień oczom.