Skarcić nie mogłem, była miłość ludu,

Która usterki jego topi w sobie.

I, jako owo źródło drzewo w kamień,

Zmienia naganę w chwalbę406. Strzały moje

Za tępe przeciw takiemu wiatrowi,

Byłyby w łuk mój powróciły nazad,

Zamiast dosięgnąć, gdzie bym je był posłał.

LAERTES

Tak więc straciłem najlepszego ojca;

Siostrę znajduję pchniętą w głąb rozpaczy.