I mego ojca — ani twoja mojej!

umiera

HAMLET

Niechaj ci nieba jej nie pamiętają!

Zaraz za tobą pójdę. O Horacy!

Umieram. Żegnam cię, matko nieszczęsna!

Wam, co stoicie tu bladzi i drżący,

Tylko jak niemi widzowie tragedii,

Mógłbym ja, gdybym miał czas, wiele rzeczy

Powiedzieć, ale śmierć, ten srogi kapral,