Nie teraz,
W tym uniesieniu.
KORIOLAN
Teraz, jako żywo!
Wybaczcie, zacni przyjaciele. Niechaj
Ten zmienny, durny tłum spojrzy mi w oczy
I w nich się przejrzy. Powtarzam, że głaszcząc
Ten ród, żywimy ku ujmie senatu
Kąkol rokoszu151, zuchwalstwa, zamieszek.
Sami go siejem i sami worujem152,