Ci to ubliży niż wejście do miasta

Wskutek uprzejmej odezwy, bez czego

Nie uniknąłbyś niebezpieczeństw walki

I krwi rozlewu. Byłabym zaiste

W sprzeczności z sobą, gdybym się wahała

Tak honorowo postąpić w potrzebie,

W której by los mój lub moich najbliższych

Był narażony. W tej potrzebie teraz

Jestem ja, żona twa, syn, szlachta, senat —

A ty ludowi wolisz pokazywać