Twego uporu, bo pogardzam śmiercią
Tak samo jak ty. Rób, co chcesz. Odwaga,
Którą się pysznisz, moją jest; tyś z moim
Mlekiem ją wyssał, ale duma twoja
Wyłączną twoją własnością.
KORIOLAN
O matko,
Idę na rynek. Bądź zadowolona,
Przestań mnie winić. Jak szachraj wyłudzę
Ich dobre względy, jak kuglarz podchwycę