Wychodzi Edyl.
Od razu wprawmy go w wściekłość. On przywykł
Zwycięsko wszelki pokonywać opór,
Żadnym się nie da powściągnąć wędzidłem,
Jak weźmie na kieł, wypowie nam wszystko,
Co tylko ślina mu poda, a wtedy
Będziemy go mieć w punkcie pożądanym,
Żeby mu prawnie kark skręcić.
SYCYNIUSZ
Nadchodzi.