Wchodzą Sycyniusz i Brutus.
SYCYNIUSZ
Nic coś nie słychać o nim, w każdym razie
Nie mamy się go potrzeby obawiać.
Pokój obecny i spokojność ludu,
Który niedawno jeszcze tak się burzył,
Bezsilnym czynią wszelki jego zamach.
Świat idzie swoim trybem na przekorę
Jego stronnikom, którzy by woleli,
Aczkolwiek może z własną swoją szkodą,