MENENIUSZ

Dobrze więc, spróbuję.

Rozumiem, że mnie wysłucha; że jednak

Mógł się oburknąć i zacisnąć zęby,

Kiedy Kominiusz go odwiedził, to mnie

Zbija z terminu230. Snadź wtedy był nieswój,

Musiał być jeszcze przed obiadem. Kiedy

Żyły niepełne, krew w człowieku chłodna,

Zrzędni jesteśmy i niezdolni baczyć

Ani przebaczyć; kiedy zaś, przeciwnie,