MENENIUSZ
Milcz, drabie; gdyby twój komendant wiedział, że tu jestem, obszedłby się ze mną z uszanowaniem.
DRUGI WARTOWNIK
Idź waść, nasz komendant nie wie nawet, czy waść jesteś na świecie.
MENENIUSZ
Mówię o waszym wodzu.
PIERWSZY WARTOWNIK
Nasz wódz nie troszczy się o waści. Jeszcze raz, odstąp waść, jeżeli nie chcesz, żebym z twojego ciała wyprosił resztę krwi, co się w nim kołacze. Nazad! Oto ostatnie słowo: nazad!
MENENIUSZ
Ależ posłuchaj, posłuchaj.