Nie możem ciosu uniknąć. Bo albo

W kajdanach musisz, jak obcy złoczyńca,

Pośrodkiem ulic Rzymu być ciągniony,

Albo w triumfie przejść po jego gruzach,

Palmą zwycięstwa ozdobiony za to,

Żeś mężnie przelał krew żony i dzieci.

Co się mnie tyczy, bynajmniej nie myślę

Czekać wypadku tej wojny; jeżeli

Nie zdołam skłonić cię do szlachetnego

Zaspokojenia obydwu stron, zamiast