Owocem twego rozboju, kradzionym

W koriolskich murach mianem Koriolana?

Tak, naczelnicy państwa, wiarołomnie

Zdeptał on waszą sprawę i za kilka

Mizernych kropel słonej wody wydał

Wasz Rzym (wasz, mówię, Rzym) matce i żonie.

Przysiąg, honoru stargał święte węzły

Jak stary sznurek jedwabny i nigdy

Radzie wojennej nie dawszy przystępu,

Dał wreszcie przystęp łzom matki i onym