Już minął, smutek następuje po nim.

Niech go trzech najcelniejszych wojowników

Weźmie na barki, ja jednym z nich będę.

Uderzcie w kotły, niech żałobnie zabrzmią!

Uniżcie ostrza dzid! Choć on w tym mieście

Niemało matek zrobił bezdzietnymi,

Niemało niewiast wdowami, choć dotąd

Z jego przyczyny płyną łez strumienie,

Znajdzie w nim jednak zaszczytne wspomnienie.

Dalej!