Jednych, a drugich przejmującym trwogą.

W imieniu Rzymu trzyma on Koriole,

Jakby na sforze58 ogara, którego

Puści, gdy zechce.

KOMINIUSZ

Gdzież jest ten niecnota,

Co mówił, że was odparto do szańców?

Niech się tu zaraz stawi.

MARCJUSZ

Daj mu pokój,