podnosi rękę i wstrząsa nią

Na okazanie

Swej gotowości, i uda się za mną.

Wszyscy wydają okrzyk i potrząsają mieczami, podnoszą go na ramionach i rzucają czapki w górę.

Mnie tylko? Tylko mnie? Cóż to, czy chcecie

Miecz ze mnie zrobić? Bez tych zwierzchnich oznak!

Któryż z was w gruncie niewart czterech Wolsków?

Któryż w spotkaniu z Aufidiuszem tak się

Nie złoży tarczą, jak on się nią składa?

Przecież choć wszystkim wam dziękuję, muszę