A jak wróci do ciebie, cóż wtedy?
DRUGI MORDERCA
Nie chcę z nim mieć nic do czynienia; to niebezpieczne licho, tchórza robi z człowieka. Nie może człowiek ukraść, żeby go nie oskarżyło; nie może kląć, żeby go nie ofuknęło; nie może się brać do cudzej żony, żeby go nie zdradziło. To wstydliwa, rumieniąca się istota, co zamieszki szerzy w sercu ludzkim; usposabia człowieka do wynajdywania tysiącznych trudności. Raz mi kazało zwrócić mieszek pełen dukatów, który przypadkiem znalazłem. Ono przyprawia człowieka o żebractwo. Wygnano je z miast i miasteczek jako niebezpieczną istotę; kto chce żyć dobrze, stara się polegać na sobie samym i obywa się bez niego.
PIERWSZY MORDERCA
Tam do diabła! właśnie mi na kark wlazło i szepcze mi do ucha, żebym nie popełniał tego mordu.
DRUGI MORDERCA
Otrząś się z niego, nie wierz mu; niebawem zechce wyłudzić z twej piersi westchnienie.
PIERWSZY MORDERCA
Mam ja mocną naturę, nic ono ze mną nie wskóra.